Niespodzianką było znalezienie podczas prac przy pseudokopule zalakowanej butelki z dwiema stronami maszynopisu z 1949 roku podpisanymi przez księdza kanonika Józefa Janego (ówczesnego proboszcza Fary i prepozyta Kapituły Kolegiackiej). W tekście krótki opis wojennej historii Fary oraz zniszczeń, a także okoliczności powstania nowej pseudokopuły w transepcie.
Oto pełny tekst dokumentu :
 
" W pamiętne dni września R. P. 1939 jeden z największych zbrodniarzy przeciw ludzkości Hitler rozpętał straszną zawieruchę dziejową, którą nazywamy „drugą wojną światową”. Wkrótce po najeździe na Polskę Niemcy hitlerowskie zajęły Poznań. Z powodu bezpośredniego sąsiedztwa z ówczesną siedzibą tzw. Gauleitera – namiestnika niemieckiego, została zamknięta nasza świątynia kolegiacka – nasza dostojna Fara poznańska. W pierwotnych planach najeźdźcy było zmienić nasz przepiękny kościół – perłę baroku w Polsce, na salę koncertową, względnie na salę zebrań masowych. W tym celu rozpoczęto barbarzyńską dewastację świątyni. Porąbano po prostu na opał piękne, rzeźbione stare dębowe ławy kościelne, balustradę komunijną, przepiękne konfesjonały barokowe, ambonę i chrzcielnice renesansowe.

Bóg Wszechmogący pokrzyżował jednak plany najeźdźcy i dzieła zniszczenia oraz przebudowy nie przeprowadził do końca. Zamknięto świątynię, która niszczała wskutek braku opieki, dach miedziany zabrano na cele wojenne. Dopiero w 1944 roku otwarto podwoje świątyni, aby z niej uczynić magazyn, w którym ulokowano łupy przewiezione ze zniszczonej Warszawy. W początkach roku 1945 wojska radzieckie wraz z polskimi oswobodziły Poznań. Wskutek tych działań wojennych wpadł między innymi wielki pocisk armatni poprzez dach i tzw. kopułę do wnętrza i wyrządził dużo szkód. Uszkodzone przede wszystkim zostały stiuki, rzeźby oraz malowidła w prezbiterium i w nawie krzyżowej.

W roku 1948 odremontowano prezbiterium. W roku 1949 odremontowano plafon główny tzw. kopułę na skrzyżowaniu naw oraz dwie boczne nawy przy ołtarzu św. Stanisława Kostki i św. Ignacego Loyoli. Prace przy rekonstrukcji fresków i malowideł na sklepieniu i ścianach przeprowadził artysta – malarz Stanisław Wróblewski. Szczęśliwie złożyło się, że wyżej wymieniony artysta współdziałał przy odnawianiu Fary w latach 1910 – 13. Obeznany bardzo dobrze z ogromnymi rozmiarami we Farze oraz z duchem baroku wywiązał się z zadań swoich ku ogólnemu zadowoleniu. Stanisław Wróblewski jest obecnie w Polsce najlepszym znawcą i odtwórcą barokowej sztuki malarskiej.


Na plafonie w tzw. kopule był obraz Trójcy Świętej malowany pod koniec XIX wieku przez Pragiera, a odnowiony w latach 1910 – 13 przez artystę – malarza Popiela. Malowidło to uległo zupełnemu zniszczeniu. Wskutek tego konserwator zabytków polecił, aby nie odtwarzać tej reprodukcji Trójcy świętej, a raczej wybudować kopułę architektoniczną, która z latarnią swą wychodziłaby ponad dach. koszt tej budowy jednak wyniósłby około 50 milionów złotych w obecnej walucie. Ponieważ ani patron kościoła, którym jest Prezydent miasta, ani Państwo – nie mogli udzielić subwencji na ten cel, wobec tego uchwalono rozpisać konkurs na wymalowanie perspektywicznej architektonicznej kopuły. Do konkursu stanęli: prof. Procajłowicz, prof. Gosieniecki, Ozimin i Stanisław Wróblewski. Sad konkursowy jednogłośnie wybrał projekt artysty – malarza Stanisława Wróblewskiego. Dzieło to zostało wykończone w listopadzie roku 1949. Niech służy Bogu na chwałę, a dusze ludzkie prowadzi do Boga. Obraz ten jest niejako syntezą całego życia św. Stanisława Biskupa, któremu Chrystus w niebie wręcza palmę zwycięstwa.

Artyście – malarzowi pomagali: Stanisław Wrembel – wielki miłośnik Fary i dobry fachowiec oraz młody artysta – malarz Wawrzyniak. Prace rzeźbiarskie wykonał artysta – rzeźbiarz Jan Żok, prace sztukatorskie Spółdzielnia Sztukatorów w Poznaniu, prace malarskie i pozłotnicze Fa Wrembel.

Ze spokojnym sumieniem przekazujemy następnym pokoleniom odremontowaną świątynię. Niech Bóg wynagrodzi wszystkim, którzy pracowali przy odnowieniu Jego świątyni za ich pełną poświęcenia i sumienną pracę.

Z ramienia kościoła zajmował się remontem ks. Józef Jany, dawniejszy mansjonarz kolegiaty, od 1945 – 48 tymczasowy rządca kościoła, od 1948 kanonik Kapituły Kolegiackiej oraz Prokurator tejże Kapituły, który też powyższy dokument spisał.

Oby nam Bóg odpuścić raczył grzechy nasze i darować choć w części winy za nie.


Omnia ad maiorem Dei gloriam!  
24.XI.49
ks. Jany

Napisz do nas!

Jeśli masz pytanie, postaramy się odpowiedzieć możliwie szybko.